Jak słońce świeci, to jest za jasno. Jak są chmury, to jest za ciemno. Jak jest nieco cieplej, to jest za ciepło. Jak jest chłodniej, to jest za chłodno. Powodów do narzekania nigdy nie brakuje, bo narzekanie to taki nasz sport narodowy. Jedni chodzą na siłownię, inni na basen, a my — na narzekanie. I trzeba przyznać, że jesteśmy w tej dyscyplinie mistrzami. Póki co bez oficjalnych tytułów. Może więc warto urządzić pierwsze, w tym zakresie mistrzostwa. Póki co unijne… Oczywiście, można tę skłonność tłumaczyć charakterem, można też zrzucić odpowiedzialność na wiek. Wiek działa tutaj jak abonament premium: im starsi jesteśmy, tym łatwiej nam narzekać i tym trudniej się od tego powstrzymać. To strzykanie z boku, te hałasy poruszających się kości, pamięć krótka na dziś i długa wspomnieniami – to początek oczywistej litanii. Jeśli jednak człowiek się zorientuje, że połowę dnia przesiedział na komentowaniu, jak to wszystko schodzi na psy, […]