Marzena Marczyk, Dlaczego?

Pytanie stare jak świat i używane w wielu utworach literackich i w przeróżnych kontekstach. Od żartu K. I. Gałczyńskiego „Dlaczego ogórek nie śpiewa” – aż do tragicznych wyborów w dramatach. Od starożytności, do czasów współczesnych.

Jednak znacznie częściej pytanie to pada w życiu realnym każdego człowieka. I to zazwyczaj w sytuacjach, które związane są ze smutkiem, rozczarowaniem czy też odrzuceniem.

Próbowałam sobie przypomnieć, ile razy zadawałam to pytanie?

 Nie wiem.

 Bardzo dużo czasu zajęło mi uświadomienie sobie podstawowej prawdy: Jak świat światem, nikt jeszcze na tak postawione pytanie nie odpowiedział szczerze. Kiedy człowiek krzywdzi drugi drugiego, nigdy nie poda – prosto w oczy – powodów swojego zachowania. Musiałby bowiem przyznać, że postępuje źle. Że robi to w imię sobie tylko wiadomych powodów. Że jest to działanie mające jeden cel: krzywdę.

Powody takich zachować są oczywiście bardzo różne. Wszak niechęć miewa wiele przyczyn. Jest słuszna, kiedy ktoś skrzywdził nas pierwszy. Jest wynikiem urojonych lub rzeczywistych zdarzeń, wypowiedzi, sytuacji. Nawet po to tylko, by  ją jakoś usprawiedliwić, wytłumaczyć.

Mnie najbardziej zadziwia jednak tzw. niechęć ukryta, prowadząca do działań- jako żywo -przypominających zachowania Piłata. Krzywdzenie kogoś, świadomie i z premedytacją, ale cudzymi rękami. Przy jednoczesnym zapewnianiu „ofiary” o swojej życzliwości i współczuciu. W takim przypadku traci swój szans pytanie: „Dlaczego?”. Pozostaje jednak niedopowiedzenia. Pustka. Jak po braku odpowiedzi na bardzo ważne pytanie.

Dlaczego więc wciąż usiłujemy zadawać to pytanie? Wiedząc, że nie uzyskamy prawdziwej odpowiedzi?

 Chyba w naturze ludzkiej leży gdzieś głęboko ukryta nadzieja, że może jednak… Że ktoś okaże się na tyle odważny, aby patrząc nam prosto w oczy przyznać, że popełnił błąd. Albo wyjaśni swoje prawdziwe motywy.

Tak wiem: to, co napisałam to mrzonka. Żyjemy wszak w świecie, gdzie takie zachowania uznawane są za oznakę słabości. Dzisiaj liczą się silne charaktery…

 

Marzena Marczyk·4 marca 2018

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

15 komentarzy “Marzena Marczyk, Dlaczego?”

%d bloggers like this: