Teresa Kopeć, ODWROTOWCEM być

Ludzie często chcą zdjąć z siebie ciężar obowiązków. Ja sobie nakładam. To przynosi mi radość.

Przytoczę tu słowa mojego ojca : ,, Ty zawsze jesteś odwrotowecem„.

No i jestem. Ludzie na starość wyjeżdżają do miasta, by pozbyć się uciążliwości, bo tam nie ma problemu z ogrzewaniem, ciepło płynie samo. Wtedy można spokojnie siąść w fotelu i oglądać tasiemcowe seriale, a w międzyczasie zajmować kolejkę u lekarza w poszukiwaniu ukrytych chorób. Ja ODWROTNIE.

Zdaniem odwrotowca choroba jest jedna: zużycie.  I tego naprawić się nie da.

Dopóki nogi chodzą, głowa pracuje, nie jest źle i tym należy się cieszyć. Codzienną modlitwą jest pogłaskanie kota, spojrzenie na dary natury i rozważania o pozytywach istnienia,bo jesteśmy niewielką chwilą w kosmosie. Wieczność jest wątpliwa, nawet w rozumieniu wszechświata z pochłaniają w nicość czarną dziurą.

Zaświeciło słońce, gałęzie porusza wiatr, a w domu pali się ogień i ogrzewa myśli pokorne.

Teresa Kopeć

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

22 komentarze “Teresa Kopeć, ODWROTOWCEM być”

%d bloggers like this: