
Pogoda sprzyja spacerom, idę więc i ja na spotkanie z wiosną. Zielono, pachnąco, kwitnąco, jest pięknie! Dookoła bzy, magnolie, azalie, park kusi kwieciem i wonią. Mój romantyczny, rozmarzony nastrój brutalnie przerywa rozmowa dwóch młodych mam, siedzących ze swoimi pociechami na ławce pod kasztanem. Dwa wózki z niemowlętami stoją obok, dwoje dzieci w wieku ok.6 lat biega w pobliżu, a z ławki dochodzą słowa: -Ale te nasze ch…e się wczoraj naje…ły na meczu, co? Myślałam, że go wyp…lę przez okno…- mówi jedna z pań -Ty, k…wa, nawet mi nie wspominaj, jeszcze raz się tak naje…e , nie ręczę za siebie.- odpowiada druga. Potem posypały się wulgaryzmy, że aż nie mam sił, żeby je tu przytaczać. Przerażona wręcz tym dialogiem, odchodzę szybko, ale cóż słyszę? – Ty, nie właź tam, bo się wyp…lisz – krzyczy jedna mama do starszego synka -No i ch…j, najwyżej…- odpowiada pociecha. I tu słyszę salwę śmiechu i […]