Bogumiła Sarnowska, W i r t u a l n o ś ć wszystko kupi…

Nie zabieram na FB głosu w dyskusjach z polityką w roli głównej. Nie odpowiada mi to, by każdą przestrzeń zawłaszczało myślenie, które jednoznacznie kojarzy się z grupami politycznymi, szerzej – tylko z polityką.  Są liczne portale dla szerokiej aktywności, dające możliwości wypowiedzi oraz prezentowania poglądów. Z pewnością w grupie literackiej, polityka nie powinna być dominantą.

Ludzie potrzebują miejsc i przestrzeni, gdzie chociaż na moment będą trochę dalej od politycznego dyskursu. Gdziekolwiek jednak zdecydują się być, przestrzeń wirtualna może się stać miejscem  łatwego kreowania siebie na lepszych, lepiej zorientowanych, bardziej utalentowanych.

Sprzedają…

emocje i nastroje

 muzyczne skojarzenia

 obrazy zatrzymane w kadrze

 odcienie ego

 powitania dnia

 przeźroczystość łez

 wieczorne błyski radości…

 W i r t u a l n o ś ć

 wszystko kupi…

(bogsar)

 

Powstają dwa światy: realny i wirtualny.

Każdego z członków określonej społeczności internetowej obowiązuje regulamin. Niekiedy trzeba jednak przypominać, że bierzemy odpowiedzialność imienną za to, co piszemy i udostępniamy w sieci. Chyba, że ktoś ukrywa się pod fałszywym profilem to robi, co chce.

To nieprawda, że w wolności słowa – wszystko wolno.

Publiczne zabranie głosu wymaga odwagi, ale też odpowiedzialności za słowo.

Wirtualność wszystko kupi?  Zależy co zechcemy “sprzedać”.

Każda maska z czasem zaczyna uwierać.  A możemy być sobą. Tu i tam.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

7 komentarzy “Bogumiła Sarnowska, W i r t u a l n o ś ć wszystko kupi…”

%d bloggers like this: