Bogumiła Sarnowska, List do Pana M. czyli kilka słów o porozumieniu

Każdy tak opisuje świat i rzeczywistość, jak na to pozwalają mu jego wiedza i doświadczenie.

W to wszystko włączają się wartości, które wyznaje, które są podwalinami do takiego, a nie innego myślenia.

Szczerość intencji, chęć zmieniania tego, co uznaje za złe nie zawsze idzie w parze z tym, jak opisuje to, co uznaje subiektywnie za złe. Niefortunnie dobrane słowa mogą zrobić więcej szkody, niż będzie z tego pożytku. Jeśli podejmuje się próbę uogólnień, to wpada się w pułapkę, w której bardzo łatwo obrazić uczciwych i prawych. Nie ma mowy o porozumieniu, gdy każdy pozostaje przy swoim zdaniu. Świat nie jest czarno-biały, bo nawet szarość ma wiele odcieni.

między nami

wyrwa…

…przepaść

nie do pokonania

rozwijam

nić porozumienia

robię krok

do przodu…

już się nie cofnę

czy wystarczą

dobre chęci

 

rozjechały się

nasze drogi…

(bogsar)

Warto doskonalić się w pisaniu, jeśli ma się potrzebę pisania. To świetna możliwość własnego ustosunkowania się do problemu i pozwala poznać myślenie innych.

Myślę, że ceni pan, panie M. dobrą robotę. Przyzna mi pan rację, że wszystko zależy od sposobu myślenia. Takie podejście pozwala zrozumieć innych i…siebie.

Krytykując zło, warto znaleźć przykłady dobra, którego wiele obok nas i w nas.

Bogumiła Sarnowska

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: